Media cytują wiceprzewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Leonida Słuckiego, który oceniając litewskie wybory prezydenckie powiedział: "Stosunki Litwy i Rosji otrzymają nowy impuls".
Rosyjski polityk odnotował, że w stosunkach obu krajów nie ma wielu spraw spornych. Zaznaczył, że "Litwa w odróżnieniu od swoich sąsiadów - Estonii i Łotwy - nie prowadzi polityki dyskryminacyjnej wobec mniejszości rosyjskiej".
Moskwie nie podoba się jednak, że Litwa ciągle domaga się odszkodowania w wysokości 28 mld dolarów za okupację radziecką i że nie ma postępu w sprawie uproszczonego tranzytu do rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego.
"Nie deklarując wrogości Litwa demonstruje sceptyczne nastawienie wobec Moskwy" - uważa Słucki. Powiedział, że najbliższe tygodnie pokażą, czy warto się spodziewać nowej jakości w stosunkach dwustronnych.
ND, PAP