Nałożenie się obu świąt sprawiło, że Jerozolima przybrała w sobotę niecodzienny wygląd: ulice były puste, zamknięto kawiarnie i restauracje, w odróżnieniu od zwykłych szabatów, kiedy laiccy Żydzi zapełniają tłumnie tarasy i ogródki jerozolimskich lokali. Podczas święta nie wolno wykonywać żadnych prac codziennych, a synagogi nawiedzają nawet niepraktykujący Żydzi.
Rosz Haszana rozpoczyna Dziesięć Dni Pokuty (Aseret Jemej Tszuwa), które wierzący wyznawca judaizmu powinien wykorzystać na duchowe przygotowanie się do święta Jom Kippur. Tradycyjne życzenia noworoczne: "obyś został zapisany na dobry rok" mają związek z tym, że Rosz Haszana jest również uważany za Dzień Sądu, a od osądu Boga, który zostaje zapisany w Jego Księdze Pamięci, zależy pomyślność w przyszłym roku. Wielu wierzących żydów na Rosz Haszana udaje się nad morze lub na brzeg rzeki, czy potoku, aby wrzucając do wody przyniesione okruchy symbolicznie "oczyścić się z grzechów" całego roku, który dobiegł końca.
Dla ultraortodoksyjnych żydów rozpoczyna się okres modłów i wielu godzin spędzanych w synagodze, w czasie których oddają się rozmyślaniom i starają się wzbudzić w sobie żal za grzechy zawinione i niezawinione minionego roku.
PAP, arb