Nauczyciele stracą część godzin ponadwymiarowych. Powrót do starych zasad

Nauczyciele stracą część godzin ponadwymiarowych. Powrót do starych zasad

Nauczyciel, zdjęcie ilustracyjne
Nauczyciel, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Fotolia / fot. Kzenon
Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy pozwalała dyrektorom na przydzielanie nauczycielom dodatkowej liczby godzin ponadwymiarowych. W związku z wygasaniem tych przepisów, takie przekraczanie limitów wkrótce się skończy.

Zasady ogólne spisane w Karcie Nauczyciela mówią o tym, że bez zgody nauczyciela można przydzielić mu godziny ponadwymiarowe do wysokości 1/4 pensum, a za zgodą więcej, ale nie powyżej 1/2 pensum. Maksymalny czas pracy nauczyciela w jednej placówce wynosi więc 1,5 etatu.

Koniec z dodatkowymi godzinami ponadwymiarowymi?

Od tej zasady istnieją oczywiście wyjątki. Jeden z nich to sytuacja, gdy nauczyciele praktycznej nauki zawodu lub nauczyciele teoretycznych przedmiotów zawodowych przekraczają ten limit za swoją zgodą. Druga sytuacja wynikała ze szczególnych okoliczności, które regulowała specustawa, wprowadzona po rosyjskiej inwazji Ukrainę.

Art. 56 ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy przewiduje, że w szkołach, gdzie utworzony został dodatkowy oddział dla ukraińskich uczniów, można za zgodą nauczyciela przydzielić godziny ponadwymiarowe powyżej 1/2 pensum. Problem w tym, że 4 marca 2026 roku przepisy te mają wygasnąć. Rząd prawdopodobnie przedłuży je jeszcze do końca roku szkolnego, ale portal Strefa Edukacji donosi, że 1 września 2026 roku miałyby przestać obowiązywać już na dobre.

Nauczyciele stracą godziny ponadwymiarowe. Dyrektorzy stracą elastyczność

Eksperci zauważają, że znacząco ograniczy to elastyczność dyrektorów w kwestii przydzielania godzin ponadwymiarowych. Nauczyciele z kolei nie będą mogli w jednej szkole pracować więcej niż 1,5 etatu. To nie więcej niż 27 godzin dydaktycznych. Cały czas jednak mogą pracować więcej, ale muszą w takiej sytuacji przemieszczać się między co najmniej dwoma szkołami. Rodzi to pewne kłopoty organizacyjne zarówno dla placówki, jak i dla samych pedagogów.

Czytaj też:
MEN ma twardy orzech do zgryzienia. „Nowacka rozpatruje wszystkie scenariusze”
Czytaj też:
Głośna reforma MEN zostanie odwrócona? „To jest normalność w szkole”

Źródło: Strefa Edukacji