Wszyscy przeciw uzurpatorowi
Koalicja kilku partii opozycyjnych prowadzi kampanię przeciwko kandydaturze oficera. Zamierzała zorganizować wiec protestacyjny na jedynm ze stadionów w stolicy kraju. Władze zakazały demonstracji, jednak tysiące ludzi i tak wyszło na ulice i próbowało przedostać się na stadion. - Wszystkie partie polityczne połączyły się w jednym celu - oświadczył jeden z zachodnich dyplomatów. Dodał, że według nieoficjalnych danych zginąć mogło nawet 50 osób.
Od bohatera do wroga
Camara przejął władzę po śmierci prezydenta Lansana Conte w grudniu 2008 roku. Początkowo cieszył się poparciem znacznej części społeczeństwa, oczekującego zmian po latach rządów Conte, które wpędziły bogaty w zasoby mineralne kraj w trudności gospodarcze. Jednak jego zachowanie, ataki na byłych sprzymierzeńców w armii oraz podejrzenia, że wystartuje w wyborach w 2010 roku, wywołały sprzeciw.
Wielu mieszkańców Gwinei obawiało się, że w poniedziałek dojdzie do użycia siły i w niedzielę wieczorem zaopatrywało się w prowiant na wypadek, gdyby niepokoje miały potrwać kilka dni. Podczas tygodniowych protestów przeciwko Conte w 2007 roku zginęło 130 osób.PAP, arb