Awantura w Durbanie

Awantura w Durbanie

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Durbanie odbyć się miała konferencja przeciw rasizmowi. Skończyło się na awanturze. Przyczyna: konflikt izraelsko - palestyński.
Kontrowersje budziły zapisy w projekcie rezolucji końcowej potępiające Izrael za rasizm. Unia Europejska domagała się usunięcia sformułowań nazywających Izrael krajem rasistowskim. Jeden z dyplomatów francuskich ostrzegł nawet, że Piętnastka opuści obrady, jeśli kontrowersyjne zapisy nie zostaną z deklaracji usunięte do północy w środę.

Unia Europejska nie opuściła - wbrew zapowiedziom - obrad.

Przedstawiciele Belgii, która sprawuje obecnie przywództwo w Unii Europejskiej, zastrzegli jednak, żeby nie traktować tego terminu jako ultimatum.

W środę uczestnicy Światowej Konferencji przeciwko Rasizmowi debatowali nad nową wersją rezolucji, która ma przełamać impas po wycofaniu się w poniedziałek z obrad USA i Izraela. Oba kraje uczyniły to w proteście przeciw nazwaniu Izraela - za prowadzoną przez ten kraj politykę na palestyńskich terenach okupowanych - państwem rasistowskim i odpowiedzialnym za zbrodnie przeciw ludzkości.

W czwartek RPA przestawiła kompromisową propozycję zakończenia impasu na trwającej w Durbanie Konferencji przeciwko Rasizmowi. Wg źródeł nieoficjalnych, UE projekt się podoba.

Jak twierdzi agencja Reutersa, ma on mieć brzmienie: "Martwimy się ciężkim położeniem ludu palestyńskiego pod obcą okupacją i wzywamy do sprawiedliwego i trwałego pokoju w regionie, w którym wszyscy ludzie będą współżyli i cieszyli się równością, sprawiedliwością i zagwarantowanymi przez społeczność międzynarodową prawami człowieka i bezpieczeństwem". W innym miejscu dokument potwierdza prawo Palestyńczyków do samostanowienia i własnego niepodległego państwa.

"Europejczycy czekają teraz na reakcję krajów arabskich" - podała AFP, cytując anonimowe źródła zbliżone do dyplomatów zachodnich.

les, pap