W Kabulu demonstranci podpalili budynek dawnej ambasady amerykańskiej. Demonstracja została najprawdopodobniej zorganizowana przez władze.
Wzięło w niej udział wiele tysięcy ludzi, w tym zarówno talibów, jak i urzędników administracji, kupców, dzieci ze szkół i innych mieszkańców miasta.
Katarska telewizja podała, że podpalenia dokonali demonstranci występujący w obronie Osamy bin Ladena.
Demonstranci wznosili okrzyki: "Śmierć Stanom Zjednoczonym!", "Śmierć Bushowi!", "Śmierć królowi Zahirowi!" (żyjącemu od 1973 r. na wygnaniu w Rzymie byłemu królowi Afganistanu), "Niech żyje islam i mułła Omar!".
em, pap
Katarska telewizja podała, że podpalenia dokonali demonstranci występujący w obronie Osamy bin Ladena.
Demonstranci wznosili okrzyki: "Śmierć Stanom Zjednoczonym!", "Śmierć Bushowi!", "Śmierć królowi Zahirowi!" (żyjącemu od 1973 r. na wygnaniu w Rzymie byłemu królowi Afganistanu), "Niech żyje islam i mułła Omar!".
em, pap