Koreańczycy nie chcą odwiedzin Obamy

Koreańczycy nie chcą odwiedzin Obamy

Setki mieszkańców Korei Południowej zgromadziło się przed ambasadą amerykańska w Seulu, w celu protestowania przed dzisiejszą wizytą Baracka Obamy w ich kraju. Ich protest jest jednocześnie wynikiem rządowej decyzji o wysłaniu koreańskich żołnierzy z powrotem do Afganistanu. Korea Południowa wycofała stamtąd swoje wojska w 2007 roku po tym, jak dwóch jej żołnierzy zostało schwytanych i zabitych.
Podburzeni demonstranci wyrażali swoje niezadowolenie krzykami i transparentami. Jeden z nich głosił „Tak, możesz zakończyć afgańską wojnę", będąc wyraźnym odniesieniem do hasła, pod którym Obama prowadził swoją kampanię wyborczą "Tak, możemy". Protestujący przyznali, że ich wrogie nastawienie do wizyty amerykańskiego prezydenta w ich kraju jest właśnie wynikiem zawodu spowodowanego tym, że Obama nie zakończył jeszcze wojny w Afganistanie. Wzburzeni Koreańczycy dodali też, że ich kraj nie powinien "wpaść w bagno amerykańskiej wojny z terrorem".

Pomimo dużej liczby protestujących, demonstracja przebiegała spokojnie i obyło się bez starć z policją. Pikieta miała na celu przykuć uwagę świata do decyzji o wysłaniu dodatkowych czterdziestu tysięcy amerykańskich żołnierzy na wojnę w Afganistanie. Wizyta Baracka Obamy w Południowej Korei jest kolejnym punktem w jego podróży po azjatyckich krajach.

Press TV, KK


Czytaj także

 0

Czytaj także