Pakistańska armia musi odpocząć od walki z talibami

Pakistańska armia musi odpocząć od walki z talibami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pakistańska armia w ciągu najbliższych 6 do 12 miesięcy nie może przeprowadzić żadnej nowej ofensywy przeciw rebeliantom. Potrzebuje czasu, aby ustabilizować sytuację w zajętych dotychczas regionach - oświadczył przedstawiciel tamtejszych sił zbrojnych podczas wizyty w Islamabadzie ministra obrony USA Roberta Gatesa.

Rzecznik armii generał Athar Abbas poinformował, że Pakistan w najbliższym czasie nie będzie rozszerzał ofensywy i będzie walczył wyłącznie z bojownikami sprzeciwiającymi się rządowi. W połowie października pakistańska armia przeprowadziła dużą ofensywę przeciwko talibskim bojownikom przy granicy z Afganistanem, gdzie znajdują się ich kryjówki. Wywołało to falę odwetowych ataków w całym kraju, w której zginęło ponad 600 osób.

Stany Zjednoczone chcą, aby Pakistan powstrzymał rebeliantów, którzy ukrywają się na pograniczu afgańsko-pakistańskim i atakują zagranicznych żołnierzy w Afganistanie, ale Gates zapowiedział, że nie będzie bezpośrednio naciskał swoich gospodarzy. - Myślę, że po prostu zapytam ich, jakie mają plany - oświadczył. Dodał, że słyszał o planach rozszerzenia pakistańskiej ofensywy wojskowej przeciwko rebeliantom o Północny Waziristan jeszcze w tym roku.

Pakistan powinien móc rozwijać swoją ofensywę przeciwko rebeliantom na swoich własnych warunkach i we własnym tempie - oświadczył Gates przed rozmowami z cywilnymi i wojskowymi przywódcami Pakistanu. - Próbuję od czasu do czasu przypomnieć Kongresowi i niektórym ludziom w administracji, że to Pakistan trzyma nogę na gazie, a nie my - przekonywał. Gates dodał, że rozmowy z pakistańskimi przywódcami mają na celu wyjaśnienie amerykańskiej strategii w Afganistanie oraz przekonanie ich o jej długookresowym charakterze. Pierwsze oficjalne spotkanie Gatesa w Pakistanie odbędzie się z ministrem obrony tego kraju Ahmedem Mukhtarem. Przewidziane są też rozmowy z premierem Yousafem Rezą Gilanim i prezydentem Asifem Alim Zardarim.

PAP, arb

 0

Czytaj także