Termin rozpoczęcia dochodzenia przez sędziego uzależniony jest od postępu w cywilnych i karnych sprawach sądowych wytoczonych brytyjskiemu rządowi przez byłych więźniów Guantanamo, a także cywilnych Irakijczyków. Premier zapewnił, że rząd gotów jest podjąć się mediacji w tych sprawach i zapowiedział, że będzie honorował orzeczenia przyznające podsądnym odszkodowania, jeśli zostanie stwierdzona wina brytyjskich tajnych służb. Cameron opublikował ponadto nowe wytyczne dla funkcjonariuszy wywiadu i personelu wojskowego odnoszące się do postępowania wobec osób przetrzymywanych w więzieniach innych państw. Zakazują im podejmowania jakichkolwiek działań (np. przesłuchania), w sytuacji, w której wiedzą lub są przekonani, iż mogą doprowadzić do tortur zatrzymanego.
Pozarządowe grupy występujące w obronie praw i swobód obywatelskich, jak np. Liberty, powitały z zadowoleniem zapowiedź wszczęcia dochodzenia, ale chcą, by było bardziej otwarte. Niektórzy uznali dochodzenie za pożądane, choć spóźnione. Najbardziej znana sprawa domniemanego poplecznictwa brytyjskiego kontrwywiadu w stosowaniu tortur przez władze śledcze w innym państwie, w tym przypadku Pakistanu, dotyczy stałego mieszkańca Wielkiej Brytanii Binyama Mohameda, z pochodzenia Etiopczyka.
Mohamed mówi, że pytania, kierowane do niego w śledztwie pochodziły od brytyjskiego funkcjonariusza kontrwywiadu, z którym rozmawiał wkrótce po aresztowaniu w Pakistanie, licząc na jego pomoc w uwolnieniu, a odpowiedzi na nie wymuszane były torturami. Pytania te miały być przekazane marokańskim władzom śledczym za pośrednictwem CIA.PAP, arb