Prokurator badający przyczyny wybuchu, który spowodował śmierć 30 osób w zakładach chemicznych pod Tuluzą, że był to wypadek, nie akt terroryzmu.
Do wybuchu doszło 10 dni po ataku terrorystów na WTC.
"Wszystko wskazuje, że był to wypadek. Ewentualność bomby czy jakiegoś innego aktu przestępczego nie jest już brana pod uwagę" - powiedział prokurator Michel Breard.
Siła wybuchu, którą oszacowano na 3,4 stopnia w skali Richtera, co odpowiada niewielkiemu trzęsieniu ziemi, zmiotła dwie hale zakładów AZF, gdzie produkowano nawozy sztuczne.
Prokurator zarzucił kierownictwu zakładów nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa oraz podkreślił, że hala, w której doszło do wybuchu, była "ogólnie w złym stanie". W dniu wybuchu w magazynach zakładów AZF znajdowało się 6300 ton amoniaku, 6 tys. ton saletry amonowej i 30 tys. ton nawozów sztucznych.
AZF to marka, pod którą Grande Paroisse - największy we Francji producent nawozów - sprzedaje swoje produkty. Właścicielem Grande Paroisse jest Atofina, filia czwartego co do wielkości na świecie koncernu naftowego TotalFinaElf.
les, pap
"Wszystko wskazuje, że był to wypadek. Ewentualność bomby czy jakiegoś innego aktu przestępczego nie jest już brana pod uwagę" - powiedział prokurator Michel Breard.
Siła wybuchu, którą oszacowano na 3,4 stopnia w skali Richtera, co odpowiada niewielkiemu trzęsieniu ziemi, zmiotła dwie hale zakładów AZF, gdzie produkowano nawozy sztuczne.
Prokurator zarzucił kierownictwu zakładów nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa oraz podkreślił, że hala, w której doszło do wybuchu, była "ogólnie w złym stanie". W dniu wybuchu w magazynach zakładów AZF znajdowało się 6300 ton amoniaku, 6 tys. ton saletry amonowej i 30 tys. ton nawozów sztucznych.
AZF to marka, pod którą Grande Paroisse - największy we Francji producent nawozów - sprzedaje swoje produkty. Właścicielem Grande Paroisse jest Atofina, filia czwartego co do wielkości na świecie koncernu naftowego TotalFinaElf.
les, pap