Cztery bomby zegarowe podłożono w siedzibie policji kryminalnej w Czeskich Budziejowicach, tylko przypadkiem nikt nie zginął - podały w sobotę czeskie media.
Eksplozje ładunków wybuchowych spowodowały pożar i zniszczenie wielu dokumentów. Podejrzewa się - jak pisze czeska prasa - że właśnie taki był cel zamachowców, chcących usunąć materiał dowodowy w sprawie kradzieży mieszkaniowych.
Jeśli rzeczywiście taki był zamiar sprawców, to nie osiągnęli celu, bowiem zachowały się kopie spalonych dokumentów.
Według dziennika "Pravo", bomby były nastawione na godzinę siódmą rano, ale z nieznanych przyczyn dwie z nich eksplodowały ponad dwie godziny wcześniej, kiedy budynek był pusty. O siódmej byłby już pełen ludzi.
IrP, pap
Jeśli rzeczywiście taki był zamiar sprawców, to nie osiągnęli celu, bowiem zachowały się kopie spalonych dokumentów.
Według dziennika "Pravo", bomby były nastawione na godzinę siódmą rano, ale z nieznanych przyczyn dwie z nich eksplodowały ponad dwie godziny wcześniej, kiedy budynek był pusty. O siódmej byłby już pełen ludzi.
IrP, pap