Ponad 100 tysięcy Tunezyjczyków demonstrowało w centrum Tunisu wzywając do ustąpienia tymczasowy rząd Mohammeda Ghannusziego. Słychać też było wezwania do odejścia skierowane do przywódcy Libii Muammara Kadafiego. Według Czerwonego Krzyża i przedstawicieli demonstrantów, była to największa manifestacja od upadku 14 stycznia prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego.
Sprawujący przez 23 lata władzę Ben Ali uciekł w styczniu do Arabii Saudyjskiej w następstwie trwających od tygodni demonstracji, których uczestnicy domagali się poprawy warunków życia i politycznej liberalizacji. Ghannuszi sprawował urząd premiera od 1999 roku aż do upadku Alego. Po utworzeniu 17 stycznia rządu zgody narodowej, w której dotychczasowa ekipa utrzymała większość stanowisk, w tym Ghannuszi, tysiące demonstrantów codziennie domagają się dymisji gabinetu.
Pod presją demonstracji ulicznych premier dokonał 27 stycznia przetasowania w rządzie, powołując 12 nowych ministrów. Tymczasowy rząd Tunezji zobowiązał się do przeprowadzenie w niedługim czasie wyborów prezydenckich i parlamentarnych.
PAP, arb