W specjalnej ulotce rabin wezwał do bojkotowania członkini Knesetu, która ma zostać przewodniczącą parlamentarnej komisji edukacji. "Wzywam do bojkotu wszystkich publicznych działań na tym polu osoby, która jest w sposób oczywisty negatywną postacią, zamężną z Niemcem, który nie jest Żydem" - napisał rabin. "Wezwanie nie ma charakteru religijnego, narodowego, ani nawet społecznego. Nie mogę po prostu pojąć, jak możemy mieć członka Knesetu, który zawarł mieszane małżeństwo" - tłumaczy w ulotce Rosen. "To więcej niż mogę znieść" - dodał rabin. - Z radością przeczytałam w liście rabina Rosena, że on sam uznaje, iż są gorsze wykroczenia niż małżeństwo z gojem i że są więksi zdrajcy narodu ode mnie - odpowiedziała na te zarzuty Wilf.
Na początku lutego w samym Knesecie miała miejsce burzliwa debata na temat mieszanych małżeństw, w której padały zarówno oskarżenia o sprzeniewierzanie się narodowi, jak i o rasizm. Mieszanych małżeństw w Izraelu jest około stu tysięcy - w państwie liczącym 7,5 mln mieszkańców, z czego 1,5 mln to Arabowie, głównie Palestyńczycy. Krytycy mieszanych małżeństw przekonują, że podważają one samą istotę Izraela, który z założenia miał być państwem żydowskim, służącym ochronie tego narodu. Golda Meir, premier Izraela w latach 1969-74, nazywana "Żelazną Damą", miała kiedyś nawet powiedzieć, że "Żyd wchodzący w związek małżeński z nie-Żydem dołącza do sześciu milionów" - czyli powiększa liczbę ofiar holokaustu.
PAP, arb
