Z Birmy, rządzonej przez kontrolowane przez armię władze, dochodzą jedynie skąpe wiadomości o trzęsieniu ziemi. Wstrząsy były odczuwalne przez 10 sekund w Bangkoku, stolicy Tajlandii, gdzie zatrzęsły się budynki i nawet w Hanoi, stolicy Wietnamu. Tajlandzki Departament Meteorologiczny poinformował o trzęsieniu ziemi, lecz podkreślił, że nie ma ofiar ani strat.
Wicedyrektor wietnamskiego departamentu kontroli wstrząsów sejsmicznych, poinformował, że w Hanoi wtórne wstrząsy miały siłę 5 w skali Richtera, a w Dien Bien Phu w północno-zachodniej części kraju - 6. - Woda z akwarium zaczęła się wylewać - powiedział Nguyen Thi Hong Hanh, mieszkający na 10. piętrze wieżowca w Hanoi. - Wybiegliśmy na zewnątrz, tak jak wszyscy mieszkańcy budynku - dodał w rozmowie z agencją AFP.
Żaden kraj w regionie nie wydał ostrzeżenia o tsunami, gdyż według Centrum Ostrzegawczego przed Tsunami w Rejonie Pacyfiku do trzęsienia doszło zbyt daleko od brzegów morskich, by mogło ono wywołać śmiercionośną falę.
zew, PAP