Bukareszt: 200 osób protestowało przeciwko legalizacji aborcji

Bukareszt: 200 osób protestowało przeciwko legalizacji aborcji

Dwieście osób uczestniczyło w sobotę w Bukareszcie w marszu przeciwko aborcji, apelując "o ochronę daru życia i tradycyjnej rodziny" oraz o zmianę rumuńskiego prawa.

- Aborcja jest jednym z najbardziej poważnych przestępstw, jakie istnieją. Demonstracja miała uwrażliwić kobiety, które nie zdają sobie sprawy, że dokonując aborcji, popełniają przestępstwo - powiedziała jedna z uczestniczek wiecu, 43-letnia Corina Radulescu.

Przewodniczący zrzeszenia Pro Vita Bogdan Stanciu zaapelował do  partii politycznych o ochronę życia i zniesienie ustawodawstwa dopuszczającego aborcję.

Z kolei dyrektorka Stowarzyszenia na rzecz Edukacji Seksualnej Barbala Koo uważa, że "zakaz przerywania ciąży na życzenie oznaczałby skazanie na śmierć pewnej liczby kobiet".

Kobiety te, pozbawione informacji, rady i dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwracałyby się do nieuprawnionych osób o  przeprowadzenie aborcji, tak jak to było za czasów reżimu komunistycznego - dodała.

Od 1966 roku do 1990 roku w Rumunii aborcja była całkowicie zakazana. Po wielu latach, podczas których liczba nielegalnych aborcji znacznie przewyższała liczbę urodzin, w 2009 roku zanotowano 116 219 przerwań ciąży i ponad 222 tysięcy urodzin.

- Ta tendencja spada i jest najlepszym argumentem przeciwko zmianie prawa, wykazując, że jeśli kobiety mają wybór, nie uciekają się do  aborcji - dodała Koo.

pap, em

Czytaj także

 0