Tunezyjczycy pójdą do urn 24 lipca

Tunezyjczycy pójdą do urn 24 lipca

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. sxc.hu Źródło: FreeImages.com
Wolą tunezyjskiego rządu tymczasowego i premiera jest, aby wybory odbyły się, jak proponowano, 24 lipca - poinformował w czasie wizyty w Paryżu szef tunezyjskiej dyplomacji Muled Kefi.
- To wola polityczna. I jestem pewien, że lud tunezyjski, któremu udał się cud rewolucji z dnia 14 stycznia (dzień ucieczki z kraju byłego prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego) jest w stanie sprostać temu wyzwaniu, mimo trudności technicznych czy logistycznych - powiedział minister we francuskiej telewizji France 24. Premier Tunezji Bedżi Kaid Essebsi dopuścił możliwość przełożenia wyborów, mówiąc, że mogą zostać one przeprowadzone później z  przyczyn technicznych. W wywiadzie telewizyjnym Essebsi powiedział jednak, że trwają prace, aby  wszystko odbyło się zgodnie z planem.

Na 24 lipca zaplanowano w Tunezji wybory do zgromadzenia, które ma uchwalić nową konstytucję państwa po obaleniu w styczniu prezydenta Ben Alego. Rewolta w Tunezji stała się inspiracją dla tego typu wystąpień w  innych krajach arabskich.

W Tunezji rośnie napięcie w miarę, jak zbliżają się lipcowe wybory. Oczekuje się, że dobrze wypadnie w nich zakazane pod rządami Ben Alego umiarkowane ugrupowanie islamistyczne Ennahda. Ostatnią falę demonstracji wywołała wypowiedź byłego ministra spraw wewnętrznych, że w razie wygrania wyborów przez Ennahdę nastąpi zamach stanu, udaremniający przejęcie władzy przez islamistów.

7 maja wprowadzono w Tunisie godzinę policyjną, uzasadniając to  koniecznością ochrony bezpieczeństwa obywateli. Dzień później policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć w centrum Tunisu kolejną antyrządową demonstrację młodych ludzi.

PAP, arb