"Nad obszarem nie widać było chmury pyłu, ani żadnego innego pyłu wulkanicznego" - poinformował Ryanair, dodając, że kontrola po zakończeniu lotu nie wykazała obecności pyłu "na kadłubie, skrzydłach czy w silnikach" samolotu. "Lot weryfikacyjny Ryanaira potwierdza, że »czerwona strefa« nad Szkocją nie istnieje" - stwierdził przewoźnik.
Irlandzkie tanie linie lotnicze otrzymały pisemne potwierdzenie od producentów płatowców i silników, których zdaniem latanie nad "czerwonymi strefami" jest bezpieczne. Ryanair, największy w Europie tani przewoźnik lotniczy, ostro krytykował zeszłoroczną decyzję o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Starym Kontynentem, do której doszło w kwietniu i maju po erupcji islandzkiego wulkanu Eyjafjallajokull. Przewoźnik odwołał wówczas prawie 10 tys. lotów i poniósł straty rzędu 30 mln euro.
We wtorek rano po wstrzymaniu lotów przez kilka linii lotniczych tysiące pasażerów zostały zablokowane na szkockich lotniskach.
zew, PAP
