Korea Północna, borykająca się z klęską głodu, chce wysłać na tereny Syberii znacznie większą niż dotychczas liczbę robotników.
Sprawa zwiększenia liczby północnokoreańskich robotników - w większości drwali - na Syberii, była przedmiotem rozmów, prowadzonych we Władywostoku przez gubernatora Kraju Amurskiego, Leonida Korotkowa z wicepremierem Korei Północnej Dzo Dzang Tokiem.
Obecnie przy wyrębie lasów syberyjskich pracuje około 1500 północnokoreańskich drwali - ich liczba w ostatnich latach spadła z powodu ograniczeń, nałożonych przez rosyjskie władze.
Zatrudnianie robotników leśnych z Korei Północnej stanowi jedną z form spłaty zadłużenia Phenianu w Rosji. W 2000 r. ta forma dochodu stanowiła 90 procent wartości północnokoreańskiego eksportu do Rosji, szacowanego w sumie wówczas na 50,4 mln dol.
Koreańczycy pracują za bardzo niskie stawki - zarobki syberyjskich drwali nie są wysokie, a ich znaczną część zabierają władze Korei do rozliczeń z długu wobec Rosji. Jednak drwale najczęściej chętnie godzą się na taki los: lepsza praca za miskę kapuśniaku w Rosji, niż głód w Korei.
les, pap
Czytaj też: Kapitalistyczny gułag
Obecnie przy wyrębie lasów syberyjskich pracuje około 1500 północnokoreańskich drwali - ich liczba w ostatnich latach spadła z powodu ograniczeń, nałożonych przez rosyjskie władze.
Zatrudnianie robotników leśnych z Korei Północnej stanowi jedną z form spłaty zadłużenia Phenianu w Rosji. W 2000 r. ta forma dochodu stanowiła 90 procent wartości północnokoreańskiego eksportu do Rosji, szacowanego w sumie wówczas na 50,4 mln dol.
Koreańczycy pracują za bardzo niskie stawki - zarobki syberyjskich drwali nie są wysokie, a ich znaczną część zabierają władze Korei do rozliczeń z długu wobec Rosji. Jednak drwale najczęściej chętnie godzą się na taki los: lepsza praca za miskę kapuśniaku w Rosji, niż głód w Korei.
les, pap
Czytaj też: Kapitalistyczny gułag