"Blattera atakują ci, którzy chcą go wygryźć"

"Blattera atakują ci, którzy chcą go wygryźć"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Joao Havelange (fot. Ricardo Stuckert/PR/ABr) 
Joao Havelange - były prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) - stwierdził, że krytyka pod adresem tej organizacji wynika z zazdrości innych ludzi. Futbolowa centrala zmaga się obecnie z korupcyjnymi skandalami.
95-letni Havelange, szef FIFA w latach 1974-1998, zabrał głos podczas uroczystości otwarcia 61. kongresu tej organizacji w Zurychu. - Każdy szuka błędów obecnego szefa, ponieważ chce zasiąść na jego miejscu - powiedział Havelange, odnosząc się do krytyki pod adresem urzędującego od 13 lat Seppa Blattera (w przeszłości obaj współpracowali ze sobą - w czasach rządów Havelange'a Szwajcar był sekretarzem generalnym FIFA). - Nasza organizacja zrzesza 208 narodowych federacji i opiekuje się każdą z nich. Turnieje piłkarskie odbywają się tak jak zwykle, a światowy futbol rozwija się w każdym aspekcie, finansowym, technicznym i sportowym - zachwalał Havelange, pełniący obecnie obowiązki honorowego przewodniczącego FIFA.

Przed zaplanowanymi na środę wyborami prezydenta światowej centrali Blatter nie ma kontrkandydata, a w środowisku futbolowym wrze jak w ulu. Początkowo rywalem Szwajcara miał być szef Azjatyckiej Federacji (AFC) Mohamed bin Hammam. Katarczyk jednak w obliczu podejrzeń o próbę kupienia sobie głosów zrezygnował ze startu w wyborach. W niedzielę Komisja Etyki FIFA zawiesiła go w prawach członka.

Oskarżeń nie uniknął też sam Blatter. Bin Hammam zarzucił mu, że wiedział o próbach korupcji członków Komitetu Wykonawczego przed wyborem Kataru na organizatora mistrzostw świata w 2022 roku i nie podjął żadnych środków zapobiegawczych. Komisja Etyki oczyściła jednak Szwajcara z zarzutów.

Zaniepokojenie sytuacją w FIFA wyrazili jej sponsorzy - linie lotnicze Emirates, Adidas i Coca-Cola. Z kolei Angielska Federacja Piłkarska (FA) wezwała FIFA do przełożenia wyborów szefa organizacji. - Przełożenie głosowania umożliwiłoby pojawienie się alternatywy dla urzędującego od 13 lat Blattera i tym samym dodałoby wiarygodności całemu procesowi - oświadczył przewodniczący FA David Bernstein.

zew, PAP