Rada dzielnicy Wandsworth w południowym Londynie podjęła kroki ku eksmisji mężczyzny, którego syn stanął przed sądem w związku z zarzutami udziału w niedawnych zamieszkach i szabrowania. Część dzielnic już zapowiedziała, że zrobi to samo. Rada Wandsworth zamierza wręczyć lokatorowi mieszkania komunalnego nakaz eksmisji.
Podstawą do eksmisji ma być pogwałcenie warunków umowy najmu. Najemca zobowiązuje się w niej do powstrzymywania się od przestępczych i antyspołecznych zachowań - w przeciwnym razie musi się liczyć z koniecznością opuszczenia lokalu. Rzecznik władz dzielnicy powiedział, że radzie zależało, by "nadać tok sprawie" już teraz zamiast czekać na wyrok skazujący dla syna lokatora. - Jeśli zostanie uniewinniony, zatrzymamy eksmisję - dodał.
Władze dzielnic w kilku miastach, w których wybuchły rozruchy, zapowiedziały już, że będą dążyły do wyeksmitowania tzw. najemców socjalnych skazanych za udział w zamieszkach. W Londynie są to dzielnice Westminster, Southwark, Greenwich, Hammersmith i Fulham. Sekretarz stanu ds. społeczności lokalnych i samorządów Eric Pickles zapowiedział, że sprawdzi, czy może w jakiś sposób ułatwić lokalnym władzom eksmisje takich lokatorów. - Ci ludzie postarali się, by ludzie bali się na własnej ulicy, postarali się, by zniszczyć społeczności, tak więc nie czuję do nich szczególnej sympatii - podkreślił.
Podczas zamieszek, które wybuchły w weekend, zginęło pięć osób. Wyrządzone szkody wstępnie ocenia się na ponad 100 mln funtów. Dotąd zatrzymano ponad 1700 osób, a prawie sześciuset postawiono zarzuty szabrowania i chuligaństwa.PAP, arb
