Mnożą się zarzuty seksualnego napastowania przez Caina

Mnożą się zarzuty seksualnego napastowania przez Caina

Eskalacja kłopotliwych zarzutów zaczyna zmieniać opinię wyborców o Cainie, fot. Wikipedia
Już czwarta kobieta oskarżyła republikańskiego kandydata do nominacji prezydenckiej Hermana Caina o molestowanie seksualne. Eskalacja kłopotliwych zarzutów zaczyna zmieniać opinię wyborców o Cainie.
W odróżnieniu od poprzednich kobiet, tym razem oskarżycielka ujawniła swoją tożsamość i nawet wystąpiła w poniedziałek przed kamerami TV. Nazywa się Sharon Bialek, jest atrakcyjną blondynką i pochodzi z Chicago.

Stojąc obok swojej adwokatki, znanej z obrony celebrytów Glorii Allard, opisała swoje spotkanie z Cainem 14 lat temu, kiedy starała się o pracę w kierowanym przez niego stowarzyszeniu właścicieli restauracji. Transmitowane przez TV wystąpienie kobiety obfitowało w pikantne szczegóły. Sztab Caina wszystkiemu zaprzecza. "Wszystkie zarzuty seksualnego molestowania są kompletnie fałszywe. Pan Cain nigdy nikogo nie napastował" - stwierdzono w oświadczeniu biura jego kampanii. Bialek mówi, że nie zależy jej na odszkodowaniu, tylko na ujawnieniu prawdy.

Poprzednio, kiedy trzy pierwsze oskarżycielki kandydata pozostawały anonimowe, konserwatywni komentatorzy utrzymywali, że zarzuty mogą być zmyślone. Sondaże przeprowadzone już po pierwszych rewelacjach o  domniemanym seksskandalu wskazywały, że sympatycy Caina nadal tak samo popierają go w  wyścigu do nominacji. Cieszy się on mniej więcej takim samym poparciem, jak uchodzący za faworyta były gubernator stanu Massachusetts Mitt Romney.

Zwolennikom Caina, byłego szefa koncernu Godfather's Pizza, nie przeszkadza nawet, to że - jak się okazało w trakcie jednego z wywiadów telewizyjnych - nie wiedział on, iż Chiny mają broń atomową. Z najnowszego sondażu "Wall Street Journal" i telewizji NBC News wnika jednak, że wzrasta liczba osób, którym Cain się nie podoba - do 35 procent z 18 procent w ubiegłym miesiącu.

pap, ps

Czytaj także

 0