Amerykanie szukają "Przyjaciół Narodu Syryjskiego"

Amerykanie szukają "Przyjaciół Narodu Syryjskiego"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Od momentu wybuchu antyrządowych protestów w Syrii w kraju tym zginęło już 3500 osób (fot. YouTube) 
Administracja Baracka Obamy stara się uzyskać poparcie krajów arabskich dla opozycji w Syrii, od wielu miesięcy demonstrującej przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada - zasygnalizował w Kongresie przedstawiciel administracji USA. Podczas wystąpienia przed Komisją Spraw Zagranicznych Senatu dyrektor wydziału ds. Bliskiego Wschodu w Departamencie Stanu Jeffrey Feltman powiedział, że jego departament popiera koncepcję utworzenia międzynarodowej "grupy kontaktowej", która pomagałaby w rozwiązywaniu kryzysu w Syrii.
Z pomysłem utworzenia takiej grupy, pod nazwą "Przyjaciele Narodu Syryjskiego" wystąpił wcześniej demokratyczny senator Robert Casey. Grupa służyłaby jako platforma do kontaktów z opozycją w Syrii. Feltman podkreślił, że popiera tą koncepcję i oświadczył, że administracja USA postara się, aby "sami Arabowie odgrywali w tym przywódczą rolę". Wezwał też Ligę Arabską do podjęcia działań w tym kierunku i przypomniał, że amerykańska administracja radzi przeciwnikom dyktatury Asada, aby nie przyjmowali od reżimu oferty amnestii w zamian za złożenie broni. Waszyngton zajął takie stanowisko w ubiegłym tygodniu, kiedy rząd syryjski przedstawił powstańcom ofertę amnestii. Stanowisko USA wywołało gniewną reakcję Damaszku, który oświadczył, że Waszyngton popiera w ten sposób zbrojne powstanie.

9 listopada rzecznik Departamentu Stanu, Mark Toner, powiedział, że  "byłoby niemądre ze strony przeciwników reżimu oddawać się w ręce władz, zważywszy, że  reżim Asada stosuje tortury i bandytyzm przeciwko opozycji". Jednocześnie oświadczył, że administracja USA nie popiera przemocy w Syrii. - Naród syryjski powinien protestować w sposób pokojowy. W żadnym wypadku nie popieramy przemocy ze strony syryjskiej opozycji - zapewnił.

Według organizacji obrony praw człowieka, od początku antyrządowych protestów w  Syrii w marcu zginęło tam już około 3500 cywilów, w większości pokojowych demonstrantów.

PAP, arb