Nad Majorką ponownie przeszły burze i wielkie ulewy, które spowodowały kolejne powodzie. Wiele dróg znalazło się pod wodą. Policja apeluje o niekorzystanie z samochodów.
Przez kilka godzin lotnisko Son Sant Joan koło Palmy nie przyjmowało samolotów. Maszyny kierowano na Ibizę i Minorkę.
Straż pożarna w Palmie ma pełne ręce roboty, wypompowując wodę z zalanych piwnic, garaży i sklepów. Służby meteorologiczne poinformowały, że w niektórych rejonach majorki w ciągu godziny na metr kwadratowy spadło 50 litrów deszczu, a na Ibizie nawet 58 litrów.
Część wyspy została pozbawiona prądu. Podobne ulewy przeszły nad wyspą również w piątek.
em, pap
Straż pożarna w Palmie ma pełne ręce roboty, wypompowując wodę z zalanych piwnic, garaży i sklepów. Służby meteorologiczne poinformowały, że w niektórych rejonach majorki w ciągu godziny na metr kwadratowy spadło 50 litrów deszczu, a na Ibizie nawet 58 litrów.
Część wyspy została pozbawiona prądu. Podobne ulewy przeszły nad wyspą również w piątek.
em, pap