Aż 19 pasażerów samolotu do Birmingham było w "ścisłym kontakcie" z oskarżonym o próbę porwania maszyny szwedzkim Tunezyjczykiem - twierdzi niemiecki dziennik "Bild".
Jak podał dziennik, szwedzka policja ustaliła, że 19 spośród 189 pasażerów samolotu do Birmingham było muzułmanami, pozostającymi z Kermimem Chattym w "ścisłym kontakcie". Gazeta powołuje się na źródła zbliżone do tajnych służb, nie wymieniając kraju ich pochodzenia.
Szwedzka policja zatrzymała 19 znajdujących się na pokładzie samolotu muzułmanów razem z Chattym, jednak zwolniła ich następnego dnia po przesłuchaniu. Zarzucili oni policji niewłaściwe traktowanie i określili siebie jako ofiary rasizmu. Zaprzeczyli też, że znają Chatty'ego. "Zatrzymywano wszystkich o arabskich rysach" - potwierdziła jedna z pasażerek.
Chatty nie był sam, jednak "nie wiemy, co ta grupa zamierzała zrobić" - powiedział ekspert cytowany przez dziennik.
29-letni Kerim Chatty, urodzony w Szwecji z ojca Tunezyjczyka i matki Szwedki, został aresztowany w czwartek na lotnisku w Vaesteras w środkowej Szwecji po odkryciu naładowanego pistoletu kaliber 6,5 mm w jego podręcznym bagażu. Chatty zamierzał odlecieć samolotem linii Ryanair do Birmingham, gdzie - jak twierdził - chciał wziąć udział w dorocznej konferencji islamskiej.
Prokuratura zarzuca Chatty'emu planowanie porwania, sabotaż lotniczy i nielegalne posiadanie broni. Grozi mu nawet dożywocie.
Prowadzący sprawę prokurator Thomas Haeggstroem w rozmowie z niemiecką gazetą kategorycznie zaprzeczył, że istnieją dowody na to, że Chatty chciał rozbić samolot na jednej z amerykańskich ambasad w Europie.
em, pap
Szwedzka policja zatrzymała 19 znajdujących się na pokładzie samolotu muzułmanów razem z Chattym, jednak zwolniła ich następnego dnia po przesłuchaniu. Zarzucili oni policji niewłaściwe traktowanie i określili siebie jako ofiary rasizmu. Zaprzeczyli też, że znają Chatty'ego. "Zatrzymywano wszystkich o arabskich rysach" - potwierdziła jedna z pasażerek.
Chatty nie był sam, jednak "nie wiemy, co ta grupa zamierzała zrobić" - powiedział ekspert cytowany przez dziennik.
29-letni Kerim Chatty, urodzony w Szwecji z ojca Tunezyjczyka i matki Szwedki, został aresztowany w czwartek na lotnisku w Vaesteras w środkowej Szwecji po odkryciu naładowanego pistoletu kaliber 6,5 mm w jego podręcznym bagażu. Chatty zamierzał odlecieć samolotem linii Ryanair do Birmingham, gdzie - jak twierdził - chciał wziąć udział w dorocznej konferencji islamskiej.
Prokuratura zarzuca Chatty'emu planowanie porwania, sabotaż lotniczy i nielegalne posiadanie broni. Grozi mu nawet dożywocie.
Prowadzący sprawę prokurator Thomas Haeggstroem w rozmowie z niemiecką gazetą kategorycznie zaprzeczył, że istnieją dowody na to, że Chatty chciał rozbić samolot na jednej z amerykańskich ambasad w Europie.
em, pap