Ujawnione materiały dowodziły korumpowania przez Pentę zarówno polityków z czasów drugiego rządu Mikulasza Dzurindy (2002-2006), dziś szefa dyplomacji w centroprawicowym rządzie Ivety Radiczovej, jak i późniejszego gabinetu Roberta Fica - obecnie szefa lewicowej opozycji, która według sondaży ma największe szanse na zwycięstwo w wyznaczonych na marzec wyborach. Doniesienia te sprawiły, że coraz więcej Słowaków całkowicie odwraca się od polityki i deklaruje, że 10 marca nie pójdzie głosować. Choć na demonstrację na placu Słowackiego Powstania Narodowego w Bratysławie przyszło kilku polityków, ludzie odwracali się od nich, a największy posłuch budził mieszkający na Słowacji kanadyjski dziennikarz Tom Nicholson, który jako pierwszy poinformował o aktach operacji "Goryl". Jego zdaniem protesty mogą wywołać nerwowość na najwyższych stanowiskach. - Nieczęsto się zdarza, że ludzie wychodzą na ulice, więc przyniesie to co najmniej ten skutek, że politycy będą bardziej uważać i zdecydują się odciąć od związków z grupami inwestycyjnymi - ocenił.
PAP, arb
