Tragedia z 11 września ubiegłego roku jest przyczyną wzrostu liczby biednych Amerykanów. Mimo że Bush nadal jest optymistą, demokraci winią go za recesję w gospodarce.
Po zeszłorocznej recesji zwiększyła się liczba Amerykanów żyjących w nędzy; spadły realne dochody średniej amerykańskiej rodziny.
W 2001 r. dalszych 1,3 miliona Amerykanów znalazło się poniżej oficjalnego progu ubóstwa, który w tym roku wynosi 14 128 dolarów dochodu rocznie na czteroosobową rodzinę (około 56 512 zł rocznie, lub ok. 4710 zł miesięcznie, albo 9039 dolarów (ok. 36 160 zł rocznie lub ok. 3015 zł miesięcznie) na indywidualnego obywatela.
W rezultacie, po raz pierwszy od 1993 roku odsetek biednych wzrósł - z 11,3 procent w 2000 r. do 11,7 procent w roku ubiegłym, kiedy - jak obliczono - 32,9 mln Amerykanów żyło poniżej progu ubóstwa.
Średni dochód rodziny w USA spadł w 2001 r. o 934 dolary, czyli o 2,2 procent - do 42.228 dolarów - w porównaniu z rokiem poprzednim.
Spadek poziomu życia spowodował zwiększył przepaść między biednymi i bogatymi.
Zubożenie społeczeństwa prawdopodobnie zostanie wykorzystane przez polityków w kampanii przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu. Demokraci oświadczyli już, że najnowsze dane dowodzą fiaska polityki gospodarczej prezydenta Busha.
Przedstawiciele administracji przypominają, że spowolnienie wzrostu nastąpiło jeszcze przed dojściem Busha do władzy. Prezydent nadal jest optymistą i twierdzi, że wysoka wydajność pracy, niska inflacja i niskie stopy procentowe stwarzają podstawy do wzrostu gospodarki.
Amerykańska gospodarka nie ochłonęła jeszcze z tragedii z 11 września ubiegłego roku.
mg, pap
W 2001 r. dalszych 1,3 miliona Amerykanów znalazło się poniżej oficjalnego progu ubóstwa, który w tym roku wynosi 14 128 dolarów dochodu rocznie na czteroosobową rodzinę (około 56 512 zł rocznie, lub ok. 4710 zł miesięcznie, albo 9039 dolarów (ok. 36 160 zł rocznie lub ok. 3015 zł miesięcznie) na indywidualnego obywatela.
W rezultacie, po raz pierwszy od 1993 roku odsetek biednych wzrósł - z 11,3 procent w 2000 r. do 11,7 procent w roku ubiegłym, kiedy - jak obliczono - 32,9 mln Amerykanów żyło poniżej progu ubóstwa.
Średni dochód rodziny w USA spadł w 2001 r. o 934 dolary, czyli o 2,2 procent - do 42.228 dolarów - w porównaniu z rokiem poprzednim.
Spadek poziomu życia spowodował zwiększył przepaść między biednymi i bogatymi.
Zubożenie społeczeństwa prawdopodobnie zostanie wykorzystane przez polityków w kampanii przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu. Demokraci oświadczyli już, że najnowsze dane dowodzą fiaska polityki gospodarczej prezydenta Busha.
Przedstawiciele administracji przypominają, że spowolnienie wzrostu nastąpiło jeszcze przed dojściem Busha do władzy. Prezydent nadal jest optymistą i twierdzi, że wysoka wydajność pracy, niska inflacja i niskie stopy procentowe stwarzają podstawy do wzrostu gospodarki.
Amerykańska gospodarka nie ochłonęła jeszcze z tragedii z 11 września ubiegłego roku.
mg, pap