Makabryczny widok czekał zwiedzających zoo w stolicy Bangladeszu, Dhaki, na oczach tłumów para niedźwiedzi rzuciła się na swojego wieloletniego opiekuna i zabiła go.
Jak setki razy wcześniej, opiekun wszedł do klatki z niedźwiedziami, żeby je nakarmić. Z nieznanych przyczyn zwierzęta nagle go zaatakowały. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.
Całemu zdarzeniu przyglądało się kilkadziesiąt przerażonych turystów i pracowników zoo. Chociaż opiekun rozpaczliwie wzywał pomocy, nikt nie odważył się wejść do klatki z rozwścieczonymi niedźwiedziami.
Agencja Reuters, która doniosła o wypadku pisze, że nie wiadomo na razie, jaki będzie los zwierząt.
nat, pap
Całemu zdarzeniu przyglądało się kilkadziesiąt przerażonych turystów i pracowników zoo. Chociaż opiekun rozpaczliwie wzywał pomocy, nikt nie odważył się wejść do klatki z rozwścieczonymi niedźwiedziami.
Agencja Reuters, która doniosła o wypadku pisze, że nie wiadomo na razie, jaki będzie los zwierząt.
nat, pap