Nowe przepisy dotyczące nagród jubileuszowych dla nauczycieli obowiązują od 1 stycznia 2026 roku. Zmiany w Karcie Nauczyciela wprowadziły nową nagrodę za 45 lat pracy oraz podniosły wysokość świadczenia za 40 lat stażu. W praktyce okazało się jednak, że część pedagogów została całkowicie pominięta.
Chodzi o nauczycieli, którzy 45 lat pracy osiągnęli w grudniu 2025 roku- ci bowiem nie dostali żadnej nagrody. Tymczasem osoby, które spełniły ten sam warunek kilka dni później, już w styczniu 2026 roku, otrzymały świadczenie w wysokości czterokrotności miesięcznego wynagrodzenia.
Kilka dni różnicy i brak nagrody
Sprawą zajęła się posłanka Joanna Frydrych, która skierowała interpelację do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zwraca w niej uwagę, że o przyznaniu lub nieprzyznaniu nagrody decyduje w praktyce data w kalendarzu, a nie faktyczny staż pracy.
Jak podkreśla, nauczyciele z wieloletnim doświadczeniem czują się potraktowani niesprawiedliwie. Przepracowali tyle samo lat co ich koledzy, ale nie otrzymali żadnego dodatkowego świadczenia.
– Czy Ministerstwo Edukacji Narodowej ma świadomość, że obowiązujące od 1 stycznia 2026 roku przepisy de facto ukarały finansowo nauczycieli, którzy swój jubileusz 45-lecia pracy obchodzili bezpośrednio przed wejściem w życie nowelizacji, i czy resort dostrzega konieczność pilnej interwencji w tej sprawie? – pyta posłanka, cytowana przez portal strefaedukacji.pl.
W interpelacji padają też pytania o możliwość wprowadzenia wyrównań, jednorazowych gratyfikacji albo nagród ministra dla tych nauczycieli, którzy zostali pominięci.
MEN zabrał głos. Nie ma podstaw do wyrównań?
MEN odpowiada jednoznacznie: zmiany w przepisach mogą dotyczyć tylko przyszłości. Nauczyciele, którzy osiągnęli wymagany staż przed 1 stycznia 2026 roku, nie mogą liczyć na nowe nagrody.
– Przyznanie prawa do nagrody za 45 lat pracy wstecz mogłoby spotkać się z zarzutem nierównego traktowania w stosunku do nauczycieli, którzy otrzymali do dnia 31 grudnia 2025 r. nagrodę jubileuszową za 40 lat pracy w wysokości 250 procent wynagrodzenia miesięcznego – wyjaśnia wiceminister edukacji Henryk Kiepura.
Resort podkreśla, że prawo nie działa wstecz, a wprowadzanie takich rozwiązań naruszałoby zasadę stabilności przepisów. Zdaniem MEN podobne daty graniczne stosuje się także w innych zawodach i nie są one sprzeczne z zasadą równego traktowania.
Ministerstwo przyznaje, że rozważano objęcie nową nagrodą także nauczycieli, którzy 45 lat pracy osiągnęli przed 2026 rokiem. Z pomysłu zrezygnowano jednak ze względu na koszty. Według resortu samorządy nie byłyby w stanie sfinansować takich wypłat.
Jak zaznacza Kiepura, jest to liczna grupa nauczycieli, a wypłaty nagrody jubileuszowej za 45 lat pracy mogliby również oczekiwać nauczyciele, którzy nie pozostają już w zatrudnieniu w jednostkach oświaty.
MEN obawia się też, że wprowadzenie nagród wstecz otworzyłoby drogę do kolejnych roszczeń – również ze strony osób, które wcześniej otrzymały niższe nagrody za 40 lat pracy.
Co w zamian?
Ministerstwo podkreśla, że wprowadzono inne rozwiązania korzystne dla nauczycieli z długim stażem, między innymi wyższe odprawy emerytalne. W zależności od liczby przepracowanych lat mogą one wynosić nawet sześciomiesięczne wynagrodzenie.
Resort nie podaje jednak, ilu nauczycieli w skali kraju straciło prawo do nagrody za 45 lat pracy ani jaki byłby koszt objęcia ich nowymi przepisami. Na ten moment MEN nie planuje żadnych zmian ani mechanizmów wyrównawczych.
Czytaj też:
Korepetycje tylko dla najszybszych? Rodzice wściekliCzytaj też:
Reforma MEN może uderzyć w najsłabszych uczniów. RPD bije na alarm
