Strzały pod ONZ w Nowym Jorku (aktl.)

Strzały pod ONZ w Nowym Jorku (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Koreańczyk oddał kilka strzałów przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku Mężczyzna. W ten sposób chciał zwrócić uwagę na problem łamania praw człowieka w Korei Płn.
"Mężczyzna strzelał w powietrze. Oddał kilka strzałów, po czym odrzucił pistolet. Został obezwładniony przez strażników" - relacjonowała dziennikarzom pani St. John, która widziała przebieg zdarzenia z okna swojego gabinetu na III piętrze 38-kondygnacyjnego gmachu Sekretariatu ONZ.
Strzelał pracownik poczty, Koreańczyk z pochodzenia, który w ten drastyczny sposób chciał zwrócić uwagą na łamanie praw człowieka w Korei Północnej.
Jeszcze zanim obezwładnili go strażnicy ONZ, 57-letni Steve Kim zdołał rozrzucić ręcznie napisane ulotki o nadużyciach praw humanitarnych w KRLD.
FBI ustaliło, że Kim jest mieszkańcem Des Palines, w stanie Illinois w pobliżu Chicago. Od 1988 roku jest pracownikiem amerykańskiej poczty.
les, pap