Premier Litwy: nasza prezydent nie pojechała do Polski? No to co?

Premier Litwy: nasza prezydent nie pojechała do Polski? No to co?

Dalia Grybauskaite (fot. materiały prasowe)
Premier Litwy Andrius Kubilius zaapelował, by nie dramatyzować z powodu faktu, że prezydent Dalia Grybauskaite odmówiła wzięcia udziału w warszawskim spotkaniu w sprawie majowego szczytu NATO. W wywiadzie dla rozgłośni "Żiniu Radijas" Kubilius zaznaczył również, że w przyszłym tygodniu zamierza udać się do Warszawy na Forum Gospodarcze Polska-Europa Środkowa-Chiny.
- Oczywiście będę miał okazję porozmawiać również z polskimi partnerami o tym, co tak naprawdę jest ważne, gdzie potrzebne są wspólne decyzje, o projektach ekonomicznych i energetycznych - przekonywał premier, który zaapelował, by nie robić dramatu z faktu, że prezydent Litwy nie skorzystała z zaproszenia Komorowskiego.

Kubilius nawiązał też do słów, które po spotkaniu z prezydentami Łotwy i Estonii Andrisem Berzinsem i Toomasem Ilvesem, wygłosił prezydent Bronisław Komorowski o konieczności rozdzielania kwestii związanych z mniejszościami narodowymi i kwestii regionalnych, kwestii bezpieczeństwa. - Takie stwierdzenie prezydenta Polski jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że usłyszą je politycy w Polsce, jak również przywódcy niektórych partii działających na Litwie - mówił litewski premier.

16 kwietnia do Warszawy na zaproszenie prezydenta Komorowskiego przybyli prezydenci Łotwy i Estonii. Dzień później przywódcy rozmawiali o  szczycie NATO w Chicago, który ma się odbyć w dniach 20-21 maja. Zaproszenie do udziału w spotkaniu w Warszawie wystosowano również do  prezydent Litwy Grybauskaite, która jednak postanowiła z niego nie skorzystać. Litewscy politolodzy i komentatorzy negatywnie ocenili jej decyzję, stwierdzając, że jest to błąd, który może jeszcze bardziej pogorszyć stosunki polsko-litewskie i wizerunek Litwy. Czołowi politycy Litwy powstrzymali się od komentarzy w tej sprawie.

PAP, arb

Czytaj także

 0