Ambasador Francji: sprawa Tymoszenko to absurd

Ambasador Francji: sprawa Tymoszenko to absurd

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko (fot. Adam Jagielak/Wprost)
Ambasador Francji do spraw praw człowieka Francois Zimeray ponownie nie dostał zgody na widzenie z przebywającą w więzieniu byłą premier Ukrainy Julią Tymoszenko . Służby więzienne wyjaśniły, że rzecznik nie ma wymaganych zezwoleń.

Próbę spotkania się z opozycjonistką Zimeray podjął po raz drugi. Po raz pierwszy widzenia z Tymoszenko odmówiono mu w styczniu.

Zamiast rozmowy z byłą premier francuskiemu obrońcy praw człowieka zorganizowano spotkanie z kierownictwem żeńskiej kolonii karnej w  Charkowie, gdzie Tymoszenko jest więziona. Francuzowi wyjaśniono, że o  pozwolenie na widzenie powinien ubiegać się w sądzie i że o swych zamiarach powinien powiadomić ukraiński MSZ.

19 kwietnia w Charkowie rozpoczął się kolejny proces Tymoszenko, która odbywa już karę siedmiu lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r., gdy stała na czele rządu. Tym razem była premier oskarżona jest o machinacje finansowe z lat 90., gdy kierowała firmą handlującą gazem.

Zimeray, który był obecny na rozprawie, ocenił, że sprawa Tymoszenko ma wymiar polityczny. - To, co  zobaczyłem, to absurd. Polityczna motywacja oskarżenia nie budzi wątpliwości - oświadczył.

Jedynym zagranicznym politykiem, któremu ukraińskie władze zezwoliły dotychczas na odwiedzenie Tymoszenko w kolonii karnej w Charkowie, jest polski europoseł Paweł Kowal, który widział się z nią na początku kwietnia.

is, PAP

Czytaj także

 0