Czesi nie będą musieli fatygować się o urn

Czesi nie będą musieli fatygować się o urn

Dodano:   /  Zmieniono: 
21 kwietnia przeciwko rządowi protestowało około 100 tys. osób (fot. EPA/MATEJ DIVIZNA/PAP)
Czeskiej centroprawicy najprawdopodobniej uda się uniknąć przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Choć frakcja rozłamowców z partii Sprawy Publiczne (VV), do  niedawna najmniejszego ugrupowania koalicji, nie zdołała spełnić żądania premiera Petra Neczasa i zebrać poparcia 10 posłów potrzebnych do powołania klubu poselskiego, to pozostałe partie centroprawicowe zgodnie twierdzą, że osiem głosów wystarczy, aby  utrzymać bezpieczną większość w parlamencie.

Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS) premiera Neczasa oraz ruch Tradycja Odpowiedzialność Prosperity 09 (TOP 09) szefa czeskiej dyplomacji Karla Schwarzenberga mają razem 94 mandaty w 200-miejscowej Izbie Poselskiej. Osiem głosów, które ma liderka rozłamowców z VV Karolina Peake, daje łącznie większość 102 głosów. Niewykluczone, że  gabinet poprą dalsi parlamentarzyści, choć nikt więcej nie chce przyłączyć się do frakcji Peake.

Nieistotne czy powstanie nowy klub

Wiceszef ODS Pavel Drobil powiedział, że  nie jest istotne, czy nowy klub poselski zostanie powołany teraz, czy  też już po głosowaniu w sprawie wotum zaufania dla rządu. - Mieliśmy 118 posłów, co uważano za najbezpieczniejszą większość od  końca rządu (Vaclava) Klausa (tzn. od 1997 roku - red.). Wyszło jak wyszło. Bezpieczna większość to nie to, czy są 102, 103 czy 104 głosy, ale czy są posłowie, którzy mają ochotę utożsamiać się z programem koalicji - tłumaczył Drobil.

22 kwietnia wieczorem liderzy ODS, TOP 09 oraz VV ogłosili koniec koalicji. Formalnie ich współpraca wygaśnie 27 kwietnia, ale Sprawy Publiczne będą popierać rząd w czasie kluczowych głosowań w parlamencie. Jednak wiceprzewodnicząca Izby Poselskiej z ramienia VV Katerzina Klasnova zrzekła się swej funkcji, podkreślając, że nie będzie "prowadzić handlu" z gabinetem Petra Neczasa i wspierać rządowych projektów w zamian za utrzymanie foteli poselskich. - Odrzucam kupczenie z rządem o głosy parlamentarnych uciekinierów. Odrzucam też kupczenie z rządem o funkcje w Izbie Poselskiej -  podkreśliła Klasnova, która w Sprawach Publicznych pełni funkcję zastępcy szefa partii.

Rząd ma najniższe poparcie w historii kraju

Jednym z głównych powodów upadku koalicji oraz rozłamu w VV było skazanie za korupcję byłego ministra transportu z VV, Vita Barty. Barta, nieformalny przywódca Spraw Publicznych, otrzymał wyrok za płacenie swym posłom za lojalność. Choć z początku deklarował, że nawet w  przypadku nieprawomocnego wyroku odejdzie z polityki, słowa nie  dotrzymał, a wkrótce też zadeklarował, że będzie się starał o urząd wojewody.

Rząd Neczasa, wprowadzający ambitny program reform i cięć budżetowych, ma najniższe poparcie w historii kraju. 21 kwietnia w Pradze przecie gabinetowi centroprawicy protestowało około 100 tysięcy ludzi. Sondaże wskazują, że przedterminowe wybory przyniosłyby prawicy klęskę. Badanie preferencji wyborczych przeprowadzone przez ośrodek badania opinii publicznej CVVM wskazuje, że lewica - socjaldemokraci i  komuniści - może liczyć na 57 proc. poparcia. Dwie główne partie centroprawicy - ODS i TOP 09 - dostałyby razem niecałe 30 proc., a  zarówno VV, jak i rozłamowcy znaleźliby się poniżej progu mandatowego. - Na przedterminowe wybory nie może w rzeczywistości pozwolić sobie żaden z czterech aktorów kryzysu rządowego. ODS i TOP 09 wyraźnie by  straciły, a VV i platforma (Peake - red.) całkowicie zniknęłyby z mapy politycznej - twierdzi czeski politolog Jirzi Pehe.

is, PAP

 0

Czytaj także