"Parlament upoważnia prezydenta Saddama Husajna do podjęcia odpowiednich decyzji i poprze stanowisko kierownictwa, bez względu na to, jaka decyzja zapadnie" - podano w komunikacie, cytowanym przez agencję Reutersa w depeszy z Bagdadu.
Zgodnie z rezolucją RB ONZ, Saddam Husajn ma czas do najbliższego piątku - 15 listopada - na podjęcie ostatecznej decyzji.
Parlament Iraku debatował nad stanowiskiem w sprawie rezolucji od poniedziałku. Większość deputowanych opowiadała się za odrzuceniem dokumentu.
Jednym z nielicznych uczestników debaty, mówiącym o konieczności przyjęcia dokumentu - z pewnymi warunkami - stał się nieoczekiwanie syn irackiego przywódcy, Udaj Husajn. Jego idee mogą odzwierciedlać także stanowisko samego prezydenta.
W liście otwartym, przesłanym we wtorek deputowanym i nagłośnionym przez media, Udaj stwierdza: "Od nas, jako zgromadzenia narodowego Iraku, wymaga się podjęcia jasnej decyzji. Powinniśmy, jako zgromadzenie narodowe, zaakceptować rezolucję ONZ, która jest przedmiotem debaty na tej sesji".
"Parlament winien zaakceptować rezolucję zgodnie z procedurami i bez ograniczeń, ponieważ inicjatywa nie znajduje się w naszych rękach" - stwierdza Udaj.
Najstarszy syn Saddama Husajna dodaje także, że realizacja rezolucji RB ONZ "winna odbywać się pod egidą Ligi Arabskiej". Udaj żądał, by do misji rozbrojeniowej ONZ zostali zaproszeni arabscy eksperci od broni biologicznej i chemicznej. Syn irackiego przywódcy jednocześnie skrytykował niektóre "zaprzyjaźnione kraje", jak Syria, które mimo wcześniejszych obiekcji w ubiegły piątek w ONZ głosowały za dokumentem. Udaj wezwał zarówno iracki parlament, jak i kraje arabskie do "podjęcia odpowiednich kontrposunięć" w razie ataku militarnego USA na Irak.
Wśród środków, jakie wymienia, znalazła się m.in. inicjatywa natychmiastowego odcięcia przez kraje arabskie dostaw ropy naftowej, a także zakazu wykorzystywania ich przestrzeni przez zachodnie samoloty oraz portów i szlaków wodnych przez marynarki wojenne państw, uczestniczących w ewentualnej interwencji
Liga Arabska zaaprobowała już rezolucję RB ONZ na nadzwyczajnym posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych Ligi w Kairze w ostatnią niedzielę.
Udaj jest deputowanym do zgromadzenia irackiego - w wyborach w 2000 r. zyskał "poparcie 99,99 procent wyborców". 37-letni Udaj jest m.in. wydawcą czołowego prorządowego dziennika "Babil", stoi też na czele Irackiego Komitetu Olimpijskiego i Związku Dziennikarzy.
Uchwalona w piątek rezolucja ONZ przewiduje wysłanie do Iraku międzynarodowych inspektorów rozbrojeniowych i żąda nieograniczonego dostępu do irackich arsenałów wojskowych. W przeciwnym razie Irakowi grożą "poważne konsekwencje".
sg, pap