Na tradycyjnej ceremonii z udziałem rodzin poległych żołnierzy prezydent złożył wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza i wygłosił przemówienie. Przypomniał w nim o zakończeniu wojny w Iraku i wycofywaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu. - Po raz pierwszy od dziewięciu lat Amerykanie nie walczą i nie umierają w Iraku. Kończymy wojnę w Afganistanie i nasze wojska będą nadal stamtąd wracać - powiedział. Słowa te zebrani przyjęli oklaskami.
Obama podkreślił, że za jego rządów zagraniczne operacje wojsk USA będą ograniczone do niezbędnego minimum. - Obiecuję wam, że nigdy tego nie zrobię, chyba żeby to było absolutnie konieczne - oświadczył. Zapewnił też, że jego administracja będzie dbać o potrzeby weteranów. - Dopóki jestem prezydentem, dopilnuję, że wy i wasi najbliżsi otrzymają świadczenia, na które zapracowaliście, i szacunek, na który zasługujecie - powiedział.
Na wojnach w Iraku i Afganistanie zginęło łącznie około 6400 żołnierzy amerykańskich, a ponad 48 000 zostało rannych. Wielu weteranów boryka się ze stresem pourazowym. Niektórzy nie mogą znaleźć pracy, zwłaszcza po kryzysie 2008 r. i ostatniej recesji. Wielu rannych i niepełnosprawnych wskutek odniesionych obrażeń czeka w kolejce na zabiegi i świadczenia.
Osobna uroczystość odbyła się także przed pomnikiem poległych w wojnie wietnamskiej na National Mall w stolicy USA.
eb, pap
