Jogin wypleni korupcję w Indiach?

Jogin wypleni korupcję w Indiach?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Indyjski jogin walczy w korupcją (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Indyjski guru Baba Ramdev, popularyzator jogi wśród coraz bardziej zainteresowanych utrzymaniem zdrowia Indusów, stoi na czele protestu, którego uczestnicy domagają się ściągnięcia z powrotem do Indii miliardów dolarów ukrytych na zagranicznych kontach.

Do stolicy Indii Delhi napłynęły dziesiątki tysięcy Indusów, aby wyrazić poparcie dla antykorupcyjnej kampanii Ramdeva; ogłosił on, że będzie trzy dni pościć w intencji wprowadzenia prawa, które wykorzeni uchylanie się od podatków i endemiczną w Indiach korupcję. Według indyjskiego Centralnego Biura Śledczego na zagraniczne kontach w rajach podatkowych z Indii wyciekło około 500 mld dolarów.

- Walczę o zwykłych ludzi w naszym kraju. Przeszedłem przez ból biedy i niedostatku. Chcę, żeby ludzie nie przechodzili przez takie cierpienia - powiedział Ramdev, którego protest na bieżąco relacjonuje indyjski portal "Times of India". - Nie mamy ambicji politycznych, nie mamy misji ani politycznej agendy. Naszą jedyną misją jest ratowanie kraju poprzez ściągnięcie z powrotem tych pieniędzy - powiedział Ramdev mediom.

Zapowiedział, że protest wejdzie w druga fazę, jeśli rząd nie zgodzi się na uchwalenie ustawy antykorupcyjnej oraz uniezależnienienie Centralnego Biura Śledczego. Ramdev ma pościć trzy dni i w niedzielę zadecyduje co dalej. Tysiące jego zwolenników z trójkolorowymi flagami Indii wypełniły Ramlila Maidan. Policja w Delhi udzieliła zgody organizatorom protestu na goszczenie na placu 30 tys. ludzi dziennie, a Ramdevowi pozwolono na przebywanie tam do 30 sierpnia.

Przed przybyciem na miejsce protestu Ramdev złożył hołd Mahatmie Gandhiemu i Bhagatowi Singhowi (1907-1931) - jednemu z najważniejszych rewolucjonistów indyjskiego ruchu niepodległościowego. Wcześniej guru od poniedziałku medytował w Gudżaracie przed pomnikiem Sardara Vallabhbhaia Jhaverbhaia Patela (1875–1950), indyjskiego prawnika i męża stanu, jednego z założycieli niezależnych Indii, którego nazywano "Bismarckiem Indii" i "Żelaznym Mężem Indii".

Po poprzednim proteście Ramdeva na Ramlila Maidan na początku czerwca władze oskarżyły go o naruszenie uzgodnionych norm; policja zatrzymała go, gdy uciekał z miejsca protestu w kobiecym przebraniu. Niecały tydzień wcześniej podobny protest zakończył znany działacz antykorupcyjny Anna Hazare, który z zespołem swoich współpracowników pościł w intencji ostrej ustawy antykorupcyjnej.

jl, PAP
+
 0

Czytaj także