Do skoku Baumgartnera mogło nie dojść. Austriak bał się...

Do skoku Baumgartnera mogło nie dojść. Austriak bał się...

Felix Baumgartner (fot. EPA/BALAZS GARDI/RED BULL STRATOS/PAP)
Felix Baumgartner, który 14 października skoczył ze spadochronem z wysokości 39 kilometrów podczas przygotowań do bicia rekordu bojąc się przebywania w ciasnym skafandrze uciekł z Nowego Jorku tuż przed testami wytrzymałościowymi. - Kiedy siedzisz samotnie godzinami w skafandrze, zaczynasz tworzyć w umyśle swój własny mały świat. W pewnym momencie przychodzi myśl: Kurde, wcale mi się tu nie podoba. Chcę się stąd wydostać – tłumaczył 2010 roku „Nieustraszony Felix”.
Po tym wydarzeniu ekipa Red Bull Stratos zdecydowała się zatrudnić psychologa sportowego dr Michaela Garvaisa, który wraz z Joe Kittingerem opracował metodę likwidacji objawów klaustrofobii Baumgartnera. Lekarz nauczył skoczka kontrolować swój umysł tak, aby skupiał się na celu, zamiast na analizie sytuacji w jakiej się znajduje - Kiedy znajdujemy się w sytuacjach dużego stresu, nie jest niczym niezwykłym, że nasz umysł przeskakuje do przodu i zaczyna analizować, co będzie, jeśli coś pójdzie nie tak Wtedy w połowie koncentrujemy się na czymś, co jeszcze nie istnieje i w połowie na tym co się naprawdę dzieje – mówił CNN psycholog.

Innymi metodami zastosowanymi przez Garvaisa była nauka rozmowy z samym sobą – „jednej z najpotężniejszych technik umysłowych i podstawy dobrej samooceny” oraz kontrolowania paniki. - Praktykowaliśmy dojście do granicy paniki. Po 30 godzinach takiego treningu, człowiek ma pełną kontrolę nad swoim umysłem i może swobodnie oddychać – przekonywał psycholog.

tvn24.pl, ml

Czytaj także

 0