Wcześniej w środę prasa brytyjska doniosła, że rząd brytyjski zamierza wysłać do Iraku w najbliższych tygodniach blisko 40 tys. żołnierzy.
Stany Zjednoczone wysłały już w rejon Zatoki Perskiej oraz Afganistanu ok. 60 tysięcy żołnierzy oraz część Dowództwa Centralnego. W pobliżu Iraku stacjonuje obecnie 15 tysięcy żołnierzy. Przeważają jednostki marynarki oraz sił powietrznych.
Stany Zjednoczone ściągają siły w okolice Iraku po tym, jak Bush zagroził Saddamowi Husajnowi, aby ten dostosował się do wymogów rezolucji nr 1441 ONZ, bowiem w innym przypadku zostanie do tego zmuszony siłą.
Irak 7 grudnia spełnił jeden z warunków rezolucji i przedstawił raport na temat prowadzonych przez niego programów uzyskania broni niekonwencjonalnej. Powszechnie oczekuje się, że w czwartek Bush oraz sekretarz stanu Colin Powell ustosunkują się do niego.
Wcześniej Bush zaakceptował elastyczny plan możliwej inwazji na Irak. Według założeń, w akcji mogłoby wziąć udział nawet 250 tysięcy żołnierzy. Eksperci, komentując ten projekt, kładli nacisk na słowo "elastyczny" podkreślając, że działania zbrojne mogą rozpocząć mniejsze oddziały intensywnie wspierane przez lotnictwo.
les, pap