Minister dodał, że ewentualna wojna i tak może się negatywnie odbić na finansach Niemiec. Prawdopodobnie wzrosną koszty zapewnienia bezpieczeństwa wewnątrz kraju, konflikt może też wywołać wzrost cen ropy.
W czasie poprzedniej wojny z Irakiem w 1991 roku Niemcy przekazały ok. 5,5 miliardów dolarów na sfinansowanie działań przeciw reżimowi Saddama Husajna. Wojska niemieckie nie dotarły nad Zatokę Perską, bowiem od czasu II wojny światowej zabraniała tego konstytucja.
Obecnie ten zakaz nie obowiązuje i ok. 9,5 tysiąca niemieckich żołnierzy bierze udział w misjach pokojowych na całym świecie, a także w operacjach w Afganistanie oraz w Rogu Afryki.
Niemcy sprzeciwiają się atakowi wojskowemu przeciw Irakowi. Kanclerz Gerhard Schroeder wielokrotnie powtarzał, że niemieccy żołnierze nie wezmą udziału w akcji militarnej w rejonie Zatoki Perskiej.
Krytyka amerykańskiej polityki wobec Bagdadu była kluczową dla kampanii wyborczej Schroedera przed wrześniowymi wyborami do Bundestagu. Doprowadziła ona jednak do ochłodzenia stosunków pomiędzy Berlinem i Waszyngtonem.
W ubiegłym miesiącu Schroeder wykonał gest wyrażając zgodę na udostępnienie niemieckich korytarzy powietrznych dla wojsk amerykańskich.
sg, pap