5 więźniów uciekło z zakładu karnego o podwyższonym rygorze w Portoryko. Wspięli się na dach i odlecieli czekającym na nich śmigłowcem.
Policja przedstawiła zbiegów jako "bardzo niebezpiecznych przestępców" podając, że wszyscy odsiadują wyroki za morderstwo.
Dwóch, niezidentyfikowanych mężczyzn wynajęło śmigłowiec do przeprowadzenia prac inspekcyjnych budowy w mieście Ponce na południu Portoryko. Gdy dolecieli na miejsce, piloci zostali sterroryzowani i zmuszeni do wylądowania na dachu pobliskiego więzienia Las Cucharas.
W tej chwili na dach przedostała się piątka więźniów, którym udało się uciec w czasie porannego spaceru. Wszyscy bez przeszkód wsiedli do helikoptera i odlecieli w kierunku gór w centrum kraju. Tam opuścili śmigłowiec - od tej pory ślad po nich zaginął.
les, pap