Informację taką podał odpowiedzialny ze strony Bagdadu za inspekcję ONZ iracki generał Amer al-Saadi. Jego zdaniem, personel ONZ i MAEA zadaje w żaden sposób nie związane z misją pytania, przede wszystkim w czasie wizyt w instalacjach wojskowych i bazach armii. Wyjaśnimy tę sprawę w czasie rozmów z Bliksem i Baradeiem - powiedział generał, zastrzegając jednak, że tego rodzaju zachowanie może wynikać z ignorancji poszczególnych inspektorów. Ich nazwiska - jak zaznaczył - zostaną przekazane Bliksowi.
Wcześniej Irak oskarżył inspektorów o prowadzenie działalności szpiegowskiej, formalnie jednak nie przedstawił tego zarzutu ONZ.
Zapowiedź złożenia irackiej skargi - pierwszej od wznowienia misji rozbrojeniowej ONZ po czteroletniej przerwie - zbiega się w czasie z planowaną na czwartek debatą w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na temat przesłanej do Nowego Jorku przed miesiącem irackiej deklaracji, dotyczącej realizowanych przez ten kraj programów zbrojeniowych.
W Nowym Jorku w czasie czwartkowej debaty wystąpić ma zarówno Blix, jak i El Baradei; obaj dokonają wstępnej oceny dokumentu, liczącego w sumie 12 tysięcy stron. Wkrótce po otrzymaniu od Rady Bezpieczeństwa ONZ irackiego dokumentu, Stany Zjednoczone oceniły, że przedstawiona przez Irakijczyków lista jest niekompletna i jest w niej wiele niedomówień.
Iracki dziennik "Al Thawra" oskarżył natomiast w czwartek USA i Wielką Brytanię o "formowanie osi oszustw" poprzez sterowanie pracami inspektorów. W opublikowanym także w czwartek wywiadzie, udzielonym dziennikowi "Washington Post", sekretarz stanu USA Colin Powell ujawnił, że Stany Zjednoczone od kilku dni przekazują inspektorom ONZ dane własnego wywiadu na temat irackiego programu zbrojeniowego.
Czwartkowy amerykański tygodnik "Time" podał także, że ONZ-owscy inspektorzy rozbrojeniowi w planują zapraszać irackich naukowców - związanych teraz lub w przeszłości z irackimi programami zbrojeniowymi - na Cypr i tam ich przesłuchiwać. Ich wyjazdy mają zacząć się w nadchodzącym tygodniu.
Na wyspie znajduje się stałe zaplecze inspektorów ONZ mają mieliby pojechać "Time" pisze, że
Możliwość przesłuchań naukowców za granicą przewiduje rezolucja 1441 Rady Bezpieczeństwa, która jest podstawą pracy inspektorów w Iraku. Chodzi o to, aby naukowcy mieli możliwość rozmów z wysłannikami ONZ wolni od nacisków i represji ze strony władz w Bagdadzie. W podróży za granicę mogą im towarzyszyć rodziny.
Od wznowienia pod koniec listopada inspekcji w Iraku wszelkie rozmowy i spotkania wysłanników ONZ z Irakijczykami odbywają się albo w wizytowanych obiektach, albo w bagdadzkich hotelach. Istnieje tu realne niebezpieczeństwo podsłuchiwania tych rozmów przez iracki reżim.
em, pap