Premier Izraela, Benjamin Netanjahu poinstruował swoich ministrów, aby przestali wypowiadać się na temat sytuacji w Syrii. Przede wszystkim na temat rzekomego użycia broni chemicznej przez wojska rządowe. O sprawie poinformowało Radio Armii Izraela.
Decyzja Netanjahu nastąpiła po tym jak wicepremier Izraela, Zeev Elkin zasugerował w wywiadzie radiowym, że społeczność międzynarodowa może zainterweniować w Syrii, "by przejąć kontrolę nad syryjskim arsenałem broni chemicznej”. Oskarżył także USA o brak wypełnienia słów prezydenta Obamy, że użycie broni chemicznej "będzie przekroczeniem czerwonej linii” przez syryjskie władze.
Według stacji radiowej, Netanjahu miał powiedzieć, że politycy nie powinni stwarzać wrażenia, jakoby Izrael dążył do międzynarodowej interwencji zbrojnej w Syrii.
Russia Today, ml
Według stacji radiowej, Netanjahu miał powiedzieć, że politycy nie powinni stwarzać wrażenia, jakoby Izrael dążył do międzynarodowej interwencji zbrojnej w Syrii.
Russia Today, ml
