Pierwsi amerykańscy żołnierze przybyli do rumuńskiej bazy lotniczej w pobliżu Konstancy. Stamtąd wspierać mają atak na Irak.
Wojskowi, których liczby ze względów bezpieczeństwa nie podano, przylecieli do bazy lotniczej Mihail Kogalniceanu pięcioma samolotami transportowymi Hercules C-130 - podał rzecznik prasowy ministerstwa, Tiberiu Fratila, dodając, że przewidywane są dalsze transporty żołnierzy.
Według Fratili do bazy przyleciało też sześć amerykańskich śmigłowców MH-47.
Mark Wenig, attache prasowy ambasady USA w Bukareszie powiedział w czwartek wieczorem, że eksperci z dowództwa amerykańskich sił zbrojnych w Europie "zarekomendowali czasowe wykorzystanie lotniska w bazie Mihail Kogalniceanu" w razie wojny w Irakiem.
Rumunia zapowiedziała na początku lutego, że na prośbę USA otworzy przestrzeń powietrzną dla amerykańskiego lotnictwa i na wypadek działań lądowych w Iraku odda Amerykanom do dyspozycji jednostki wojsk chemicznych, inżynieryjnych, żandarmerii oraz medyczne.
les, pap