Do obozu wjechała kolumna czołgów i pojazdów opancerzonych wspierana przez śmigłowce. Wybuchły starcia z Palestyńczykami. Wg relacji świadków większość osób zginęła po wystrzeleniu pocisku z jednego z czołgów. Śmigłowce wystrzeliły co najmniej trzy rakiety. Od wybuchu jednej z nich zginął 60-letni Palestyńczyk, pozostałe nie wyrządziły szkód.
W czasie starć ulicznych pomiędzy żołnierzami izraelskimi a Palestyńczykami zginęło dwóch Palestyńczyków. Buldożery zniszczyły dwa domy, w których mieszkały rodziny palestyńskich zamachowców- samobójców - podały palestyńskie służby bezpieczeństwa.
Stan około 30 rannych jest poważny, dlatego bilans ofiar śmiertelnych może być większy. Wśród rannych jest czterech palestyńskich dziennikarzy pracujących dla agencji Reutera.
Armia izraelska potwierdziła informację o całej operacji nie podając bliższych szczegółów.
W środę w eksplozji autobusu w Hajfie na północy Izraela co najmniej 15 osób poniosło śmierć, a ponad 30 zostało rannych. Zamachowiec-samobójca odpalił tam ładunek wybuchowy umieszczony w pasku.
sg, pap