Na wojnę bez Turcji

Na wojnę bez Turcji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zniecierpliwieni ociąganiem się Turcji Amerykanie skierowali ok. 10 swych okrętów wojennych z Morza Śródziemnego na Morze Czerwone, skąd będą mogli zaatakować Irak.
Rozkaz skierowania na Morze Czerwone grupy krążowników, niszczycieli i okrętów wojennych może być pierwszym krokiem w  przesunięciu całej amerykańskiej grupy inwazyjnej, która według dotychczasowych planów miała atakować Irak od północy, od strony Turcji.

Ankara nie zgodziła się dotychczas ani na rozmieszczenie w Turcji 62 tysięcy żołnierzy amerykańskich wojsk lądowych, ani na prawo przelotu nad swym terytorium dla lotnictwa marynarki wojennej USA i jej satelitarnie naprowadzanych na cel, lecących nisko nad ziemią pocisków Tomahawk.

Decyzja o wysłaniu okrętów na Morze Czerwone zapadła kilka godzin po rozmowie telefonicznej, w której wiceprezydent USA Dick Cheney usłyszał od przyszłego premiera Turcji Tayyipa Erdogana, że  uzyskanie zgody parlamentu tureckiego na rozmieszczenie wojsk i  przeloty samolotów i pocisków może nie nastąpić szybko.

W tureckiej bazie lotniczej Incirlik stacjonuje około 50 samolotów amerykańskich i brytyjskich, które patrolują strefę zakazu lotów nad północnym Irakiem. Nie jest jednak jasne, czy rząd turecki pozwoli im wykonywać loty bojowe na Irak.

Z Morza Czerwonego okręty amerykańskie będą mogły wysyłać pociski manewrujące Tomahawk na Irak ponad terytorium Arabii Saudyjskiej, omijając turecką przestrzeń powietrzną.

Okręty te należą do grup bojowych towarzyszących lotniskowcom "Harry S. Truman" i "Theodore Roosevelt", które od kilku miesięcy na wypadek wojny z Irakiem przebywają we wschodniej części Morza Śródziemnego. Każdy z nich ma na pokładzie około 80 samolotów. Na  razie nie podjęto decyzji o skierowaniu lotniskowców na Morze Czerwone, ale przedstawiciele administracji USA mówią, że takie właśnie może być następne posunięcie.

Wojsko amerykańskie używa Tomahawków zwykle w początkowej fazie wojny do niszczenia najważniejszych celów nieruchomych, takich jak siedziby dowództwa czy budynki rządowe, w miejscach, gdzie jest duże niebezpieczeństwo spowodowania ofiar wśród ludności cywilnej.

Tomahawki mają około 6 m długości i głowicę bojową o wadze 450 kg. Aby uniknąć radaru, lecą bardzo nisko nad ziemią (z prędkością 800 km na godzinę).

Podczas wojny z Irakiem w 1991 roku marynarka wojenna USA wystrzeliwała Tomahawki z okrętów na Morzu Czerwonym i w Zatoce Perskiej. Obecnie Amerykanie mają w Zatoce Perskiej około 20 okrętów wyposażonych w te pociski.

em, pap

 0

Czytaj także