Środowej debacie w południowokoreańskim parlamencie towarzyszyły gwałtowne wystąpienia w Seulu około dwóch tysięcy przeciwników wojny w Iraku. Demonstrantów rozpędziła policja - w starciu z ochroną budynku parlamentu rannych zostało kilku pacyfistów.
Parlament w Seulu dwukrotnie już odkładał wcześniej debatę nad propozycją prezydenta Ro Mu Hiuna w sprawie wysłania do Iraku żołnierzy sił wsparcia.
Po serii gwałtownych antywojennych wystąpień w Seulu, parlament w marcu odłożył głosowanie. W środę do deputowanych po raz kolejny zwrócił się prezydent Ro, apelując o zaaprobowanie planów wysłania do Iraku sił południowokoreańskich. Jak akcentował, umocniłoby to sojusz Seulu z Waszyngtonem w kontekście sporu z Phenianiem na tle północnokoreańskiego programu atomowego.
W czasie ostatecznego głosowania w parlamencie propozycję prezydenta poparło 179 z 256 obecnych na sali deputowanych. 68 głosowało przeciwko, dziewięciu wstrzymało się od głosu.
W Korei Południowej stacjonuje 37 tysięcy żołnierzy USA.
em, pap