Brooks, zastępca dowódcy operacyjnego Naczelnego Dowództwa alianckiego w Katarze obiecał, że nagrody za te informacje będą "odpowiednie".
Zapytany o Saddama Husajna, generał, który wypowiadał się na codziennej konferencji prasowej odparł: "nie wiemy gdzie jest i czy jest żywy, czy martwy, ale nie ma to znaczenia: najważniejsze, że upadł jego reżim".
Nie oznacza to jednak - podkreślił Brooks - że wojna się skończyła, ponieważ trwają m.in. zacięte walki w Tikricie, rodzinnym mieście Husajna.
Według generała, nawet kiedy poddany ciężkim bombardowaniom Tikrit, na który rzucono znaczne siły koalicji, upadnie, wojna będzie się toczyła nadal, ponieważ trzeba będzie m.in. zlokalizować broń masowego rażenia, którą miał Husajn.
les, pap