Dziennikarze uciekli przed wyborami

Dziennikarze uciekli przed wyborami

Dodano:   /  Zmieniono: 
Państwowa Kompania Radiowo-Telewizyjna w stolicy Czeczenii odwołała wystąpienia czterech kandydatów na prezydenta Czeczenii i przerwała nadawanie programu. Z pracy zwolnili się wszyscy dziennikarze.
W piątek miała się rozpocząć kampania wyborcza przed planowanymi na 5 października wyborami prezydenta republiki.

Według rosyjskiej agencji ITAR-TASS, w czwartek wieczorem w  głównym wydaniu dziennika czeczeńskiej telewizji odczytano oświadczenie, że "stacja przerywa nadawanie na czas nieokreślony".

Sytuacja jest niejasna. Agencja nie precyzuje, kto podpisał się pod oświadczeniem ani czy wymieniono w nim powody decyzji. Według niej, zaraz po wyemitowaniu oświadczenia budynek Państwowej Kompanii Radiowo-Telewizyjnego (GTRK) w Groznym otoczyły oddziały milicji.

Incydent wydarzył się dzień po dymisji popularnego ministra prasy Bisłana Gantamirowa i podporządkowaniu mediów Tausowi Dżabraiłowowi. Dżabraiłow to minister ds. narodowości w  promoskiewskim rządzie Czeczenii, a jednocześnie szef sztabu wyborczego administratora republiki Achmada Kadyrowa.

Tymczasem - według serwisu newsru.com - wymówienia z pracy złożył cały zespół dziennikarski czeczeńskiego radia. "Po  likwidacji ministerstwa prasy całkowicie zmienia się kierownictwo radiostacji i ludzie postanowili odejść sami, nim ich zwolnią" -  powiedział anonimowy członek władz radia i telewizji.

Dodał, że w związku z faktycznym strajkiem i otoczeniem budynku, publiczne radio i telewizja nie są w stanie nadać wystąpień pierwszych kandydatów, w tym Achmada Kadyrowa.

Na temat incydentu milczą wszystkie rosyjskie media poza ITAR- TASS i newsru.com. Nie komentują go także odnotowujące zazwyczaj dość szybko "potknięcia" promoskiewskich władz strony internetowe czeczeńskich separatystów. Telefony GTRK w Groznym były w piątek rano cały czas zajęte.

Dymisja Gantamirowa i podporządkowanie jego resortu Tausowi Dżabraiłowowi nastąpiły w środę. Według większości obserwatorów, Gantamirow został w ten sposób ukarany za nielojalność wobec Achmada Kadyrowa.

Wcześniej minister prasy niespodziewanie zapowiedział, że w  wyborach 5 października nie poprze swojego przełożonego, lecz konkurującego z nim moskiewskiego biznesmena Husejna Dżabraiłowa (zbieżność nazwisk z Tausem Dżabraiłowem przypadkowa).

We wtorek popularny biznesmen i jeden z najpoważniejszych kandydatów do prezydentury Husejn Dżabraiłow zrezygnował jednak z  udziału w wyborach.

W kampanii, która rozpoczyna się w piątek, bierze udział 10 kandydatów. Za najpoważniejszych uznaje się Kadyrowa oraz dwóch jego przeciwników - deputowanego do Dumy Państwowej Asłanbeka Asłachanowa i moskiewskiego biznesmena Malika Sajdułłajewa.

sg, pap