Audiencja rozpoczęła się z piętnastominutowym opóźnieniem, ale Ojciec święty jak zwykle przed rozpoczęciem katechezy objechał plac przed bazyliką watykańską, pozdrawiając kilkanaście tysięcy wiernych.
Papież potwierdził, że w przyszłym tygodniu będzie w Pompei. "7 października, w dniu poświęconym Królowej Różańca Świętego udam się z pielgrzymką do Sanktuarium w Pompei" - zapowiedział Jan Paweł II, zwracając się do pielgrzymów polskich. Zachęcił wszystkich do odmawiania różańca, przypominając, że jego pielgrzymka do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej związana jest z zakończeniem Roku Różańca, ogłoszonego w dniu 24. rocznicy pontyfikatu, rok temu.
We wtorek kardynał Ratzinger, prefektem Kongregacji Nauki Wiary powiedział w wywiadzie dla "Bunte", że papież bardzo źle się czuje i "powinniśmy modlić się za papieża". Zdaniem Ratzingera, Jan Paweł II bierze na siebie zbyt dużo obowiązków.
Prywatny sekretarz kardynała Georg Gaenswein powiedział "Bunte", że papież z dnia na dzień fizycznie słabnie, lecz pod względem intelektualnym znajduje się nadal "na wyżynach". "Co prawda nie może chodzić i stać, ale dla wiernych jest bohaterem. To, że pomimo swojej choroby nie rezygnuje, czyni go jeszcze bardziej wiarygodnym" - wyjaśnił. Gaenswein jest przekonany, że papież będzie wykonywał swoje obowiązki aż "do ostatka". "Gdy nie wolno mu będzie więcej podróżować, dobry Bóg zabierze go" - powiedział Gaenswein.
Spekulacje na temat złego stanu zdrowia papieża wzmogły się po ostatniej pielgrzymce Jana Pawła II na Słowację, gdzie Ojciec święty nie był w najlepszej formie. W ubiegłym tygodniu, z powodu niedyspozycji żołądkowej, odwołana została w środę papieska audiencja generalna.
rp, pap
em, pap