Z uzyskanych przez gazetę informacji wynika, że nowe materiały wybuchowe, znane też po nazwą "waty armatniej", wytwarzane byłyby z nitrocelulozy, bardzo łatwopalnej i wybuchającej w zamkniętych pojemnikach. Uzyskiwano by je drogą przesycania waty określonymi kwasami, a następnie jej osuszania.
Tak spreparowaną watę terroryści mogliby ukrywać w podszewce puchowych kołder lub wewnątrz dziecięcych zabawek, jak misie i inne pluszowe zwierzątka. W ten sposób materiały wybuchowe, niewykryte przez detektory, mogłyby dostać się na pokład samolotów.
Według "El Mundo", asumpt do takich ostrzeżeń dało znalezienie niedawno u aresztowanych terrorystów z Al-Kaidy podręczników z instrukcjami na temat produkcji podobnych ładunków wybuchowych.
em, pap