Europa nie zagraża NATO

Europa nie zagraża NATO

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ambasadorzy państw UE zasiadający w Radzie NATO będą się starali dziś uspokoić swojego amerykańskiego kolegę Nicholasa Burnsa, że zacieśnianie współpracy obronnej przez ich kraje nie zagraża NATO.
W poniedziałek po południu odbędzie się w Kwaterze Głównej NATO nadzwyczajne posiedzenie Rady ambasadorów sojuszu zwołane specjalnie w tej sprawie na wyraźne życzenie Stanów Zjednoczonych. Poprzedzi ono zaplanowaną na wtorek wspólną sesję Rady NATO i  Komitetu ds. Polityki i Bezpieczeństwa UE.

Zdaniem unijnych dyplomatów, pojednawcze wypowiedzi przywódców czołowych państw UE na zakończonym w piątek szczycie w Brukseli świadczą, że nie życzą sobie oni dalszych starć z amerykańskim sojusznikiem w tej sprawie.

Niewątpliwie odpowiednie wrażenie zrobiło na nich ostrzeżenie Waszyngtonu, bardzo ostro - jak na język dyplomatyczny -  sformułowane przez Burnsa na cotygodniowym posiedzeniu Rady NATO w  ostatnią środę.

Miał on oświadczyć, że plany części unijnych sojuszników inicjowane przez Francję, Belgię i Niemcy stanowią w tej chwili "najpoważniejsze zagrożenie dla przyszłości NATO".

Zdaniem źródeł NATO, słowa Burnsa były ostrzeżeniem nie tyle wobec trzech wspomnianych krajów, co przede wszystkim wobec najbliższych sojuszników Ameryki w Europie, zwłaszcza Wielkiej Brytanii, ale także krajów przystępujących do Unii.

Zwłaszcza Pentagon uważa pomysł zaproponowanej w projekcie konstytucji UE "ustrukturyzowanej współpracy obronnej" i  wzajemnych gwarancji bezpieczeństwa za niebezpieczne dublowanie zdolności NATO i wyzwanie dla wiodącej roli USA w tym zakresie.

Waszyngton poczuł się szczególnie zaniepokojony doniesieniami, że  premier Wielkiej Brytanii Tony Blair zbliżył się do stanowiska prezydenta Francji Jacques'a Chiraca i kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera w tej sprawie w czasie wrześniowego szczytu trzech przywódców w Berlinie.

Stąd uspokajające słowa Blaira na zakończenie piątkowego szczytu w Brukseli: "Nigdy nie wystawię NATO na niebezpieczeństwo i sądzę, że nie można mnie oskarżyć w minionym roku o nic innego niż bycie niezawodnym sojusznikiem i przyjacielem USA".

sg, pap